Modeling - jak pozować by nie zwariować?

Kariera modelingowa bardzo pomogła mi z pokonaniem własnych słabości i pokazała, że miłość do własnego (nie)idealnego ciała nie ma granic! Podniosła mi pewność siebie o stokroć oraz nie dała popaść w nienawiść do swojej własnej świątyni - ciała i umysłu.


Hej!

Już od dawna chciałam podjąć ten temat. Sama siedzę w tym od ponad 2 lat i mam już dosyć spore doświadczenie, choć nie nazywam siebie zaawansowaną modelką. Kiedy staję przed aparatem, to od razu czuję wielkie odprężenie. Zapominam o wszystkim dookoła i jestem tylko ja oraz aparat. W tym poście chciałabym Wam o tym troszkę opowiedzieć i po krótce przybliżyć modeling oraz podać moje ulubione pro-tipy na ładne zdjęcia. 





Pamiętam, że od maleńkiego kochałam obiektyw aparatu. Na zjazdach rodzinnych zawsze wcinałam się do wszystkich zdjęć, a ciocie i wujkowie robili mi pierwsze "sesje" zdjęciowe. Kiedy miałam 16 lat pierwszy raz stanęłam na mojej pierwszej, profesjonalnej sesji zdjęciowej, którą miałam z koleżanką. Akurat wtedy niezbyt chciałam mieć zdjęcia sama... Nie lubiłam siebie oraz swojego ciała. W głowie także miałam bałagan, ale może zostawię to na inny, osobny post o samoakceptacji. Tak czy inaczej - udało się jedno pstryknąć :) (Niestety jest w bardzo słabej jakości).



W tamtym momencie poczułam, że sesje zdjęciowe dają mi bardzo dużo radości. Mam na koncie portrety, zdjęcia fashion, a nawet akty. Oczywiście mam swojego ulubionego fotografa, przy którym czuję, że mogę dosłownie wszystko. Nawet nie rozmawiając odkrywał moje stany świadomości poprzez obiektyw i nieraz pomagał! :)

Niestety w tych czasach modeling oraz pochodne od niego są dosyć brudnym biznesem. Nigdy nie planowałam zostać zawodową modelką... Nigdy nie chciałam z tego żyć. To moje małe hobby, oderwanie się od rzeczywistości. Oczywiście nie potępiam tego jako zawodu, wręcz przeciwnie! Podziwiam takie kobiety (mężczyzn oczywiści także) i czasem nawet zazdroszczę. Jednak moje życiowe wybory poprowadziły mnie w innym kierunku.


Przejdźmy jednak do moich PRO-TIPów na śliczne zdjęcia!

Ważnym jest, aby czuć się swobodnie! Brak swobody nie będzie działał na naszą korzyść, a może tylko przeszkodzić. Spięta twarz i ciało niestety będą wyglądały bardzo słabo i sztucznie. Tego chyba nie chcemy ;) Mi wystarczy dobry makijaż i outfit, który dodaje mi dużo pewności siebie. Być może na kogoś innego będzie działać spacer albo nawet zwykła rozmowa z fotografem albo przyjaciółką.

Kolejną ważną sprawą jest pozowanie. Pozy należy zmieniać na bieżąco, nawet jeżeli miałoby to być lekkie podniesienie głowy, czy zmiana miny. Uwierzcie, to może Wam pomóc i okaże się, że zdjęcie w tej samej pozycji, ale z inną miną będzie waszym ulubionym! Sama często wybieram jedną pozycję i zmieniam tylko ułożenie głowy, włosów, rąk albo miny (np. lekko rozchylone usta, zadziorny uśmiech czy przymknięte oczy). 




Skoro mowa o rękach... Zawsze pokazujmy je od boku, nigdy od frontu. Kiedy je tak pokażemy obiektyw automatycznie je wyszczupli! 

Często dziewczyny zastanawiają się jaki jest sposób na wyszczuplenie sylwetki na zdjęciach. Jeżeli ktoś ma więcej kilogramów (jak ja ;p) dobrym sposobem jest zamaskowanie mankamentów ubraniami. Po wybraniu outfitu polecam stanąć przed dużym lustrem z telefonem... i zrobić selfi! Tak, zmieniajcie pozy i zobaczcie w jakiej wyglądanie najkorzystniej. Osobiście uwielbiam zdjęcia bokiem (lubię swój profil) albo lekko zwrócona w jedną stronę. 
Polecam także poprosić fotografa (lub osobę robiącą Wam zdjęcia) żeby trochę Wami pokierował. Na bieżąco mówił czy w takiej pozycji dobrze wyglądacie, czy macie np. podnieść wyżej głowę. 
Oprócz tego - zadbana cera. Nic nie wychodzi gorzej niż wysuszona skóra, czy to na nogach, czy rękach. Warto użyć balsamu lub samoopalacza (opalenizna wyszczupla 😉) przed zdjęciami! To moja recepta na ładne ciało podczas sesji!




To oczywiście moje sposoby. Wy same/sami musicie wyczuć jak czujecie się najlepiej. Fotograf Was widzi, Wy siebie nie, więc powinien skorygować co wygląda źle. Z czasem same wyczujecie jak wyglądacie dobrze i stanie się to automatyczne :) Ważne żeby się nie spinać i być wyluzowanym! 
Sama miałam takie sesje, o których najchętniej bym zapomniała i nigdy do nich nie wracała, bo były tragiczne... Złe światło, złe pozy i ogólnie zły dzień ;) Ważne, aby się nie poddawać!



Moje konto na platformie dla modelek : maxmodels.pl

Buziaki, Lazy Daisy ;)




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kosmetyczne nowości - czy tanio znaczy gorzej?

FASHION SPEECH - Klasyka na ulicach, czyli ponadczasowe płaszcze